Wystawa z psem

Lubię jeździć na wystawy- mam wtedy możliwość pooglądania różnych ras „na żywo”, mogę przeprowadzić obserwacje zachowań przedstawicieli jednej rasy i zobaczyć, co w trawie piszczy, czyli- jaka jest w jakiej rasie „moda”. Do tego zakupy!!! Na każdej wystawie pełno stoisk z karmami, obrożami, gadżetami itd., które ja uwielbiam oglądać, dotykać no i oczywiście- kupować!

Natomiast jeśli chodzi o wyjazd na wystawę z psem, to już mniej to lubię- przede wszystkim dlatego, że na głowie siedzi mi obowiązek, czyli pies i jego komfort. Co by nie mówić i czego by nie zrobić- mało który pies, a pokuszę się nawet o stwierdzenie- że żaden pies nie lubi wystaw. Bo wystawy to tłumy ludzi, kilkaset psów, wąskie ścieżki, przytłaczające zapachy i jeszcze każą temu psu się ustawić, dać wymacać, pobiegać… ech, szkoda gadać. Dlatego kluczową dla mnie sprawą jest zadbanie o komfort i dobre samopoczucie psa- żeby to nie był dla niego koszmar i najgorszy dzień w jego życiu, bo to się później odbije nie tylko na ringu, ale także w moich z psem relacjach. Jak więc można sprawić, by pies nie kojarzył źle wystawy?

DSC_0894

  1. klateczka. Ja wiem, jestem monotematyczna i do tego okrutna, bo jakże to tak, psa do klatki 😉 Ale ja też naprawdę wiem, że dobrze przepracowana klatka jest dla psa nie tylko miejscem odpoczynku, ale też ma niebagatelne znaczenie w zapewnieniu psu komfortu podczas wystaw, szkoleń czy zawodów. Pies (z dobrze zrobioną klatką, powtarzam!) w klatce odpoczywa, podczas gdy wokół panują bardzo ciężkie warunki. Klatka (odpowiednia lub celowo zasłonięta kocami) izoluje psa od natłoku wrażeń i skutecznie zapobiega przestymulowaniu i przepaleniu styków. Zwłaszcza, jeżeli na ocenę czekamy kilka godzin, co zdarza się wcale nie tak rzadko! Podczas ostatniej wystawy obserwowałam małego, 4-miesięcznego malinosa, który na wystawę przyjechał w celach socjalizacyjnych- wcześniej jego właścicielka na forum martwiła się tym, że maluch nerwowo reaguje na inne psy i poradzono jej, by w celach socjalizacyjnych udała się właśnie na wystawę. I wszystko skończyłoby się dobrze (aczkolwiek pracowanie nad psem z problemami do innych psów właśnie na wystawie jest nieco ryzykowne- chociaż sama osobiście uważam że wystawy świetnie się sprawdzają jako socjalizacja, o ile jest ta socjalizacja mądrze przeprowadzona) gdyby nie to, że szczeniak po 2 godzinach zabaw z innymi młodymi maliniakami zwyczajnie zrobił się zmęczony i potrzebował odpocząć. Niestety, właściciele klateczki nie mieli, szczeniak nie potrafił sam z siebie odpocząć w warunkach wystawowych (ścisk, hałas, szczekające psy, kręcący się ludzie itd.), toteż po kilku godzinach na ocenę wyszedł już szczeniak nadmiernie pobudzony, który startował z zębami do każdego psa przekraczającego granicę komfortu… Dlatego powtarzam- KLATECZKA!!!
  2. odpowiednie przygotowanie- żeby pies dobrze się pokazał na ringu, musi przede wszystkim wiedzieć, co się na tym ringu robi i czego się od niego oczekuje. Ocena zawsze wygląda tak samo- najpierw oglądane są zęby (i tu są różne szkoły i różni sędziowie- jedni sami pakują łapy do psiej paszczy, innym wystarczy, że to właściciel zademonstruje uzębienie), często następuje macanko, zwłaszcza jeśli pies ma obfite futro, a samcom sędzia maca jądra- czy są i czy są prawdziwe 😉 (to wcale nie jest żart, implanty jąder są coraz popularniejsze!). W zależności od sędziego ocena ta może być mniej lub bardziej nieprzyjemna- są sędziowie mili, którzy psa macają delikatnie i spokojnie, a są też tacy że szkoda gadać… Po macanku 😉 czas na pokaz ruchu- w kółeczku i po skosie, następnie należy psa ładnie zaprezentować w stój i czekać, aż sędzia sporządzi opis zalet i wad naszego psa. Jak widać nie są to jakieś trudne rzeczy, więc naprawdę warto trochę nad tym w domu popracować, by potem w tych ciężkich warunkach wymagać od psa czegoś co on przecież doskonale potrafi. Dodatkowo jeżeli prezentujący, którym zazwyczaj jest właściciel, wie co ma robić, stres związany z oceną jest dużo mniejszy- zarówno dla psa jak i dla człowieka. Co więcej- często wygrywa wcale nie lepszy pies, tylko pies lepiej przygotowany i pokazany. Bo trzeba pamiętać o tym, że sędzia ocenia to, co jest „tu i teraz”- nawet jeżeli mamy świetnego psa z doskonałą linią górną, który jednak ze stresu kuli się i garbi, oraz w konkurencji psa z miękką linią górną, ale doskonale zaprezentowanego, to może się okazać, że na ringu bardziej prawidłowy będzie wydawał się ten lepiej zaprezentowany! DSC_1033
  3. przygotowanie- dotyczy zarówno sprzętu (woda, KLATECZKA, kocyk, nagrody, zabawki, ringówka itd.) jak i tego, gdzie, co, jak i z czym. Gdzie jest wystawa, jak tam dojechać, gdzie zaparkować, gdzie jest ring, u kogo odebrać numerek, kiedy będzie oceniany nasz pies itd.
  4. relaks- bez względu na to, jak dobrze czy źle wypadł nasz pupil musimy pamiętać, że dla niego to był duży stres. I warto po wszystkim zafundować psu wypad do lasu, kąpiel w jeziorku czy też relaksujący spacer po łąkach. A po powrocie do domu dać mu coś do żucia i zapewnić spokój przez co najmniej 2 dni, żeby mógł wypocząć.

 

  1. DSC_0971

3 powody, dla których pseudohodowcy nie mają hodowli w ZKwP

  1. Żeby uzyskać prawa hodowlane dla psa czy suki, trzeba się trochę pomęczyć- po ukończeniu 15 miesiąca życia zwierzę musi zdobyć 3 oceny doskonałe (pies) lub minimum bardzo dobre (suka) u minimum 2 sędziów na 3 wystawach, przy czym jedna z tych wystaw musi być międzynarodową lub klubową. Oprócz tego niektóre rasy mają jeszcze dodatkowe wymagania- jak na przykład badania zdrowotne albo testy psychiczne.11162204_10203808706571512_4955502331160147650_n
  2. Tytuł czempiona zdobywa się tylko po wygraniu klasy (klasy są podzielone na płcie i wiek- jest klasa młodzieży, pośrednia, otwarta, użytkowa dla niektórych ras i czemionów). W przypadku popularnych ras oznacza to, że trzeba wygrać na przykład z 12 innymi sukami labradora w klasie pośredniej na wystawie międzynarodowej (a jedno zwycięstwo do uzyskania czempionatu musi być z wystawy międzynarodowej) ,albo z 3 na małej wystawie krajowej. Podczas gdy na pewnej wystawie PFK były tylko 2 labradory we wszystkich klasach!12115839_10204706471175066_534081010744703623_n
  3. W FCI Księgi Wstępne (KW) nie istnieją dla ras już uznanych, w przeciwieństwie do  konkurencji, która je prowadzi dla wszystkich ras. Co to oznacza? Ano mam sobie psa podobnego do labradora, zgłaszam go do KW, rozmnażam, a po 3 pokoleniach potomkowie tego mojego pieska dostają już prawdziwe rodowody jako prawdziwe, rodowodowe labradory- produkt identyczny z naturalnym 😛 Natomiast w FCI KW prowadzone są dla nowo tworzonych ras, jeszcze nieuznanych do końca przez FCI. Przy czym nie każdy pies podobny do wzorca dla tej nowej rasy (bo żeby zacząć starania o zarejestrowanie nowej rasy, trzeba mieć jakiś wzorzec!) jest wpisywany „z marszu”, a nad przebiegiem prac hodowlanych prowadzących do stworzenia danej rasy czuwa specjalna komisja. Tak na przykład było jeszcze kilkanaście lat temu w przypadku gończych polskich, które zostały uznane przez FCI dopiero w 2006 roku.12096076_10204706474855158_1779299032811775497_n

5 powodów, dla których ZKwP jest najlepszy! (lub najgorszy)

  • Związek Kynologiczny w Polsce powstał w roku 1938 i jest najstarszą i największą organizacją kynologiczną w naszym kraju

ZKwP_75_lat

  • Jako jedyny jest zrzeszony w największej międzynarodowej organizacji kynologicznej- FCI, która istnieje od 1911 roku
  • Organizuje rocznie ponad sto wystaw, z czego 15 jest międzynarodowych! Na wystawach pokazywanych jest od 95 (tegoroczna Krajowa Wystawa Psów Rasowych w Zabrzu) do ponad 3000 psów (jak na Międzynarodowej Wystawie w Katowicach), sędziowanych przez kilkudziesięciu polskich i zagranicznych sędziów. Dla porównania w konkurencyjnych organizacjach wystaw jest mniej niż 10, sędziowanych przez 1-2 sędziów, a wszystkich wystawianych psów jest w granicach 30 (o dokładne dane ciężko, bo organizacje te nie publikują ani katalogów ani wyników, jedyne dostępne publicznie dane dotyczące wystaw, które udało mi się odnaleźć, są za rok 2011 Polskiej Federacji Kynologicznej). Dla przykładu album ze zdjęciami ze Światowej Wystawy Psów rasowych w Łowiczu PKPR i ze Światowej Wystawy Psów Rasowych w Poznaniu ZKwP. Widać różnicę? A jak nie widać, to proszę zajrzeć na tego posta.
  • Posiada opracowane wzorce ras dla wszystkich uznanych ras! Póki co w „konkurencyjnych” organizacjach nie znalazłam takich i zastanawiam się, na jakiej podstawie oceniane są psy na wystawach czy przeglądach hodowlanych…
  • Rodowody psów urodzonych pod banderą ZKwP (bądź innego związku zrzeszonego w FCI) nie zawierają luk i psów NN . Na wydawanych rodowodach zawartych jest 6 pokoleń, ale w prowadzonych przez ZKwP księgach rodowodowych można odnaleźć przodków często aż do 100 lat wstecz.

VENA Ale Heca rodowód

Międzynarodowa wystawa Związku Hodowców Psów Rasowych

W minioną niedzielę miałam możliwość obejrzenia sobie I Międzynarodowej (!!!) Wystawy Psów Rasowych, organizowanej przez Związek Hodowców Psów Rasowych. Mogłabym się kilku rzeczy czepiać- że miejsce nie takie (wyznaczony kawałek trawnika pomiędzy boiskiem a placem zabaw), że katalogów nie było (dostępnych dla gapiów) itp., ale też nie zawsze wystawy ZKwP są pod tym względem idealne. Natomiast rozbawiła mnie statystyka- aż 3 ringi, 100 zgłoszonych psów w 32 rasach… W porównaniu do takiej wystawy ZKwP ,wcale nie dużej! międzynarodowej w Zielonej Gorze, gdzie psów było 2597… Jasne, ja rozumiem, młoda organizacja, dopiero się rozwija, ale mimo wszystko jest to żenujące.

rzut

DSC_1044

DSC_1014

Natomiast największym szokiem dla mnie było zachowanie psów na ringu, konkretnie Długowłosych Owczarków Niemieckich (swoją drogą mam wrażenie, że większość związków nie będących ZKwP skupia przede wszystkim hodowców DONów i wszelkiej maści jorków)- za takie rzucanie się do siebie nawzajem na wystawie FCI każdy z tych psów by wyleciał z ringu i nie podlegałby ocenie, bo wszelka agresja do psów i ludzi jest eliminowana.

ag agresja

Więcej moich zdjęć.

Klubowa Wystawa Rottweilerów Moszna 25.04.2015

11164832_10203807482220904_2524570253009338106_n 11164680_10203807482420909_696265353382040782_n

Może nie wszyscy wiedzą, ale jestem wielbicielką psów powszechnie uważanych za agresywne, a szczególnie ukochałam sobie rottweilery. Dla mnie te psy są ideałem i z wyglądu i z charakteru. W ostatnich latach zmienił się trochę typ rasy i rottweiler z ciężkiego, molosowatego i limfatycznego psa ewoluował w mocnego i o grubej kości, ale zarazem eleganckiego psa średniej wielkości, którego walory użytkowe widać na pierwszy rzut oka. Zmienia się także wygląd głowy i tutaj zmiana nie do końca idzie w dobrym kierunku- bo rottweilerzy pysk nie powinien być króciutki niczym u boksera. Pewnie, krótkie, szerokie i mocne pyski są charakterystyczne dla rasy i niejako stanowią o niej, ale trzeba też brać pod uwagę użytkowość tej rasy, a bardzo krótkie pyski nie pozwalają na skuteczne oddawanie ciepła i mocno ograniczają psom możliwość jakiejkolwiek pracy zwłaszcza podczas upałów. Z drugiej strony nadal pojawiają się psy o długich i smukłych pyskach, mało wypełnionych „mięsem” 😉 , które jak dla mnie są jeszcze gorsze od tych za krótkich- i tak źle, i tak niedobrze, prawda?

Dla mnie naprawdę piękną głowę ma ARAMIS Darel- ani za krótka, ani za długa, po prostu idealna! Zresztą wszystkie psy z tej hodowli jakie widziałam mogą pochwalić się pięknymi głowami.

Aramis Darel

Duża zmiana zaszła też w charakterze tych psów- to nadal są psy mocne psychicznie, pewne siebie, żywe, zainteresowane światem i szybko reagujące na otoczenie, ale zniknęła nikomu niepotrzebna agresja (która moim osobistym zdaniem ZAWSZE wiąże się z lękiem- a pies pewny siebie nie jest lękowy, toteż nie potrzebuje reagować agresją na wszystko dookoła), a pies który na ringu zaburczy w stronę kolegi (o człowieku nawet nie wspominam!), po prostu z tego ringu wylatuje.

Na zdjęciu same dorosłe samce i krew się nie leje 🙂

dorosłe

Tegoroczna wystawa klubowa odbyła się w pięknym miejscu- w parku tuż obok zamku Moszna, niedaleko stadniny koni.

11150690_10203807488861070_1021113041458133148_n

Psy oceniała sędzina z Chorwacji, Bianka Miksic Kasun- osoba z kilkudzisięcioletnim doświadczeniem w ocenie rottweilerów, ich ogromna miłośniczka i hodowczyni.

sędzina

A oceniała fantastycznie- bardzo dokładnie i szczegółowo, każdemu psu poświęcała kilkanaście minut (w związku z czym ocena na przykład 9 suk w klasie młodzieży trwała ponad 1,5 godziny!), swoją ocenę uzasadniała i względem właściciela psa i osób obserwujących. Nie bała się ocen bardzo dobrych- a w dzisiejszych czasach sędziowie rzadko kiedy dają oceny inne niż doskonałe… Ponadto każdy pies dostał kartę oceny ze szczegółowym opisem sędziny- co też ostatnio nie jest standardem, w związku z nowymi przepisami Związku Kynologicznego w Polsce…

I po kolei zwycięzcy:

ZWYCIĘZCA CAŁEJ WYSTAWY I KLUBU: XEL OLIALEXANDER Skordatura

xel2

PSY KLASA SZCZENIĄT MŁODSZYCH (2 w klasie): ANGAROS Ringer Rott

Angaros ringer rott

PSY KLASA SZCZENIĄT (3 w klasie): PIROL Darel

pirol

PSY KLASA MŁODZIEŻY (13 w klasie): VICO Maxi Rott

Vico von der Maxi Rott

2 miejsce zajął APACHE TITATUM Rott

Apache Titatum Rott

3 był mój ulubieniec ARAMIS Darel

Aramis

4 miejsce: NILS od Vandora

Nils od Vadanora

A piąty- DIESEL Angaros

diesel2

Ogólnie psów w klasie młodzieży było 13, z czego pierwsza piątka to były psy naprawdę doskonałe i w świetnym typie!

PSY KLASA POŚREDNIA (4 w klasie): NOBLE is Rojaus Slenio

Noble

Osobiście bardziej podobał mi się pies z miejsca drugiego, CEZAR Hematyt

cezar

PSY KLASA OTWARTA: Mibleck APOL (3 w klasie)

Apol

Drugi był bardzo fajny pies PERSI vom Hause Edelstein, własności doskonałej polskiej hodowli ANGAROS

Persi vom Hause Edelstein

PSY KLASA CZEMPIONÓW (2 w klasie): XEL OLIALEXANDER Skordatura

xel

drugi był HERO Kabri

hero

SUKI KLASA SZCZENIĄT MŁODSZYCH (2 w klasie): IRMA J.R. Skordatura (w tle druga OCEANA KORLAND REIN of PYRGA)

Irma

SUKI KLASA SZCZENIĄT (5 w klasie): ATENA-YOKO Chucho Topline

Atena

3 miejsce zajęła suka z kolejnej mojej ulubionej hodowli- YOKO Ekland. Z tej samej hodowli pochodzi moja osobista seniorka Elza- czyli LAILA Ekland 🙂

Yoko Ekland

SUKI KLASA MŁODZIEŻY (9 w klasie): AMY Titatum Rott

aMY

Druga była XENDI Ekland

Xendi Ekland

Na tym niestety skończyła się moja obecność na wystawie, bo godzina była 17, a wciąż pozostawało do oceny 21 suk w 4 klasach, plus wybory najlepszych z najlepszych!

11180326_10203807489341082_2612525826816144686_n

 Wszystkie moje zdjęcia z wystawy.

Wybór hodowli psa

Hodowla hodowli nierówna… Odkąd wprowadzono poprawkę do Ustawy o ochronie zwierząt, zakazującą sprzedaży szczeniąt z hodowli niezrzeszonych w jakimś związku, namnożyło się nam związków… Zdecydowana większość z nich za nic ma dobro psów i ras, a służy jedynie legalizacji pseudohodowli. Jedynym (choć nie pozbawionym wad) „prawdziwym” związkiem, który istnieje od kilkudziesięciu lat w Polsce i jest zrzeszony w największej międzynarodowej federacji kynologicznej (FCI) jest Związek Kynologiczny w Polsce. Niestety, nie jest doskonały, o czym świadczy chociażby głośny przypadek utrzymywania około 70 jorków w warunkach urągających jakiejkolwiek przyzwoitości, które to jorki należały do jednej z najlepszych hodowli yorkshire terrierów w naszym kraju. Albo „hodowla” psów na byłej fermie lisów, prowadzona przez ojca pani lekarz weterynarii. No ale żadne przepisy i żaden nadzór nie przechytrzy „pomysłowości” niektórych rodaków… Dlatego tak ważny jest odpowiedni wybór hodowli, z której planujemy zakup szczenięcia.

z10650505X

Przede wszystkim trzeba się zastanowić, na co nam ten szczeniak- czy na wystawy, do hodowli, do zwykłego życia, czy może do sportów? Część hodowli, zwłaszcza tych od ras popularnych, wykazuje specjalizację w pewnej dziedzinie i ma na przykład border collie wybitnie wystawowe, albo- wybitnie użytkowe, z którymi pasą stada owiec i startują na zawodach. I kupno takiego szczenięcia z hodowli użytkowej po to, by żyło w centrum miasta i wyrósł na psa po prostu rodzinnego jest pomyłką, męczeniem zarówno ludzi, jak i psa. Zaś kupno psa, którego przodkowie od dawien dawna byli selekcjonowani pod kątem budowy i wystaw w celu wygrania mistrzostw świata w pasieniu jest równie dużą pomyłką, co kupno cziłały (chihuahua) do obrony stada owiec przed wilkami. Oczywiście nie wszystkie rasy posiadają specjalizację, są takie, które doskonale sprawdzą się zarówno na wystawie, jak i na poduszce.

border-collie-337451_1280 border-collie-191778_1920

Jak już podjęliśmy decyzję co do rasy i typu rasy, możemy zacząć poszukiwać hodowli. Wiadomo, że takie poszukiwania zaczyna się od przeglądu, gdzie najbliżej jest taka hodowla. I może to być strzał w dziesiątkę, ale może też okazać się, że najbardziej pasująca nam hodowla mieści się 300 km od nas- i co wtedy? No i wtedy jedziemy te 300 km, bo w końcu decydujemy się na psa na następnych 10-15 lat i naprawdę te 600 km w perspektywie tylu lat nie powinny robić różnicy… Ale zanim pojedziemy, warto zadzwonić,zapytać się, poprosić o zdjęcia, filmiki-poznać i hodowlę i przyszłych rodziców. Dopiero jak już jesteśmy pewni- jedziemy oglądać hodowlę, matkę i szczeniaki. Takie pierwsze spotkanie jest bardzo ważne- hodowca ma okazję poznać rodzinę, do której trafi jego wyniuńkany szczeniaczek, my zaś poznajemy ludzi, którzy w krytycznym okresie dla psychiki naszego szczenięcia będą się nim zajmować, możemy zobaczyć matkę- jaki ma charakter, jak wygląda (ale pamiętać proszę, że jest to matka, więc ma prawo mieć gorszą linię i wygląd!), jaki ma kontakt z właścicielami, jak odnosi się do ludzi… Dla szczeniaka matka jest pierwszym nauczycielem, to od niej będzie się uczył wielu zachowań, które później mogą mieć znaczenie. widzimy też warunki, w jakich szczeniaki są utrzymywane.

animals-337455_1280

Co powinno zaniepokoić? Lękliwa lub nadmiernie agresywna suka. Brud i smród w miejscu, w którym przebywają szczenięta. Niechęć do pokazania miejsca, w którym są szczenięta, czy też do pokazania matki szczeniąt i pozostałych szczeniaków. I ogólnie wszystko, co nam się nie podoba lub według nas jest dziwne, powinno zapalić w głowie lampkę alarmującą.

Jeżeli wszystko jest w porządku, szczeniaki są zadbane, wesołe i brykające, matka szczeniąt zadowolona i zdrowa, a hodowca wzbudza zaufanie- możemy rezerwować malucha i czekać, aż będzie na tyle dorosły, by można go było zabrać do domu!

Kupujesz rasowego psa? Poznaj 3 możliwe typy rodowodów

Jeszcze parę lat temu można było powiedzieć, że wszystko, co nie ma rodowodu, jest psem w typie rasy, a nie rasowym. Niestety, po poprawkach wprowadzonych do ustawy o ochronie zdrowia zwierząt namnożyło się organizacji kynologicznych o uregulowanym statusie prawnym wydających rodowody. Część z nich ma ambicje „hodowlane”, jednak większość powstała tylko po to, by pod przykrywką legalności sprzedawać kundelki rozmnażane na prawo i lewo, często w warunkach dramatycznych.  Dlatego ja dzielę rodowody wydawane przez organizacje na te:

  1. Prawdziwe– wydawane przede wszystkim przez związki zrzeszone w FCI. FCI jest Międzynarodową Federacją Kynologiczną (Federation Cynologique Internationale) założoną w 1911 roku, starsze są jedynie American Dog Breeders Association (od 1909 roku) i United Kennel Club (od 1898 roku). Te trzy organizacje rejestrują psy już od ponad 100 lat! W Polsce do FCI należy tylko i wyłącznie Związek Kynologiczny w Polsce (założony w 1938 roku) co oznacza, że psy posiadające rodowody ZKwP mają udokumentowane pochodzenie od co najmniej 77 lat. Wszystkie rodowody ZKwP są „pełne”, bez luk i psów nieznanego pochodzenia.pkr VENA Ale Heca rodowód
  2. Prawie prawdziwe 😉 – wydawane przez organizacje próbujące regulować hodowlę psów rasowych- mają przeglądy miotów, przeglądy hodowlane, organizują wystawy, mają wymagania dla psów i suk hodowlanych- np. Polska Federacja Kynologiczna (PFK), Związek Hodowców Psów Rasowych (ZHPR) czy Polski Klub Psa Rasowego-Polski Związek Kynologiczny (PKPR-PZK). Niektóre organizacje są nawet zrzeszone w innych niż FCI organizacjach międzynarodowych (np. ZHPR w UCI- United kennel Clubs International). Niestety, póki co nie znalazłam w żadnej z tych organizacji wzorców rasy- jak ocenić, że dany pies spełnia standardy rasy, jak nie opracowano wzorców
  3. Pseudorodowody– czyli rodowody wydawane każdemu psu osoby będącej członkiem tej organizacji, bez względu na to, czy pies chociaż stał obok przedstawiciela danej rasy. Są to często rodowody z samymi pustymi polami- czyli nie ma danych dotyczących przodków, a spotkałam nawet rodowody z błędnie wpisaną rasą. Organizacje wydające takie rodowody nie mają żadnych wymagań co do zwierząt hodowlanych, nie organizują wystaw ani przeglądów i są po prostu przykrywką dla rozmnażalni psów.pseudo 2 pseudo