Sympozjum „Mechanizmy zachowań zwierząt oraz możliwości ich modelowania”

Jak co roku w maju wybrałam się do Wrocławia na bardzo ciekawe sympozjum dotyczące zachowań zwierząt.

Sympozjum jest o tyle wyjątkowe, że prelegentami są w głównej mierze naukowcy, pracujący na uczelniach lub w instytutach badawczych, którzy raczej nie zajmują się ściśle pracą ze zwierzętami problemowymi i ich właścicielami- a jeżeli już, to w ramach prowadzonych właśnie badań czy konkretnych doświadczeń. W związku z czym raczej nie dowiemy się tutaj jak pracować z psem z lękiem separacyjnym, ani nie poznamy konkretnej metody pracy ze zwierzętami, ale można się dowiedzieć mnóstwa ciekawych nowinek dotyczących zachowań zwierząt. Z tegorocznego sympozjum dowiedziałam się na ten przykład:

1.o wpływie oksytocyny na zachowania socjalne psów skierowane do człowieka: bardzo ciekawy wykład, oksytocyna nazywana „hormonem przywiązania” znana jest głównie kobietom rodzącym dzieci, bowiem oksytocyna podawana jest często podczas porodów celem wywołania skurczy porodowych (ciekawostka- receptory oksytocynowe macicy są wrażliwe na oksytocynę tylko w okresie okołoporodowym! Poza tym czasem podanie oksytocyny nie wywoła żadnej reakcji macicy). Ale oprócz tego wiadomo, że wydzielana jest także podczas karmienia piersią -i to zarówno u potomka jak i u matki- i ma niebagatelny wpływ na wytworzenie się więzi pomiędzy nimi, oraz podczas seksu- celem wywołania głębszych uczuć pomiędzy kochankami 😉 Jednak w miarę postępu badań nad oksytocyną okazało się, że ma ona znacznie większy wpływ na zachowania ludzi (i zwierząt) i jest obecnie w centrum zainteresowania wszelakich naukowców jako potencjalny lek przy zaburzeniach zachowania- trwają nawet badania kliniczne na ludziach, niestety, na razie bez zadowalającego efektu. Jak bowiem wiadomo na podstawie badań m.in. na psach, o czym dowiedziałam się z wykładu, istnieją nie tylko różnice osobnicze w liczbie receptorów oksytocynowych (w związku z czym w zależności od ilości tych receptorów różna będzie reakcja danego osobnika), ale ogromne różnice w mutacjach genu kodującego oksytocynę w różnych rasach. Ponadto istnieję różnice pomiędzy płciami, nie tylko ze względu na umieszczenie receptorów, ale także z tytułu współoddziaływania z innymi hormonami- prolaktyną, testosteronem czy też estrogenami. Dlatego przed zastosowaniem oksytocyny w leczeniu problemów behawioralnych jeszcze długa droga!

capture-20170531-083613

2. o zapaleniach narządu Jackobsona (tego od feromonów, co to ludzie mają go szczątkowego) i wpływie tych zapaleń na zachowanie zwierząt- to był chyba najciekawszy dla mnie wykład, szkoda tylko, że taki krótki 😉 Ale owocny- po źle odczytanym tytule („The vomeronasalitis in domestic animals: when animal pathology meets behavioral medicine”), w którym przegapiłam „itis” oznaczające „stan zapalny” (czyli „vomeronasalitis” oznacza” stan zapalny narządu lemieszowo-nosowego”), spodziewałam się wykładu o wpływie krótkiego nosa na zachowanie- czyli NUDA 😉 A dowiedziałam się, że 70% kotów i 100% badanych świń miało stan zapalny tego narządu!!! Jeżeli stan zapalny obejmował nabłonek zmysłowy (jakkolwiek to śmiesznie brzmi- po angielsku to „sensory epithelium”), obserwowano statystycznie więcej zachowań agresywnych u kotów na podstawie oceny właścicieli oraz u świń na podstawie Protokołu Dobrostanu (Welfare Quality Protocol). Wynika to z tego, że nabłonek pod wpływem zapalenia staje się cieńszy, a receptory dla feromonów mniej sprawne, w związku z czym zwierzę ma upośledzoną możliwość odbierania sygnałów feromonowych- co prowadzi do zachowań agresywnych. Badania nadal trwają- tym razem na psach, owcach i królikach i wstępne wyniki potwierdzają to, co odkryto u świń i kotów. Są plany wprowadzenia badań narządu Jackobsona u świń celem określenia ich dobrostanu w hodowli.

capture-20170531-083648

3. o DOMINACJI i HIERARCHII, a także o przywiązaniu- o tym napiszę w osobnej notatce

To oczywiście nie wszystkie wykłady, bo było też słów parę na temat zachowania bydła mięsnego, wilków grzywiastych, koników polskich, alpak czy szczurów, ciekawie także mówił Andrzej Kłosiński o wzorcach motorycznych. Przewidywalne okazały się wyniki badań kotów wychodzących- jak to skomentował obecny na sympozjum kolega: „po 100 godzinach filmów naukowcy udowodnili, że koty lubią się włóczyć” 😉 Ale z ciekawostek z badania wychodzących kotów wynika, że kastracja zdecydowanie obniża skłonność do włóczęgostwa. Kot kastrowany w ciągu 3 dni przeszedł niecałe 3 km w najbliższej okolicy:

20170526_140934

podczas gdy niekastrowany w krótszym czasie przemierzył aż 9 km przemieszczając się na duże odległości. Z tym, że to był marzec 😉

20170526_140959

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s