Z życia wzięte: Analiza psa pod względem agresji

O tym, że każdy pies może być agresywny pisałam nie raz. Dlatego postanowiłam na podstawie moich własnych i osobistych psów przeprowadzić dla Was analizę tego, na ile mogą się wykazać agresją. Nie wobec mnie, bo choć oczywiście jest to możliwe, to mamy do siebie na tyle dużo zaufania i wypracowanych zachowań, że ryzyko jest minimalne. Ale na przykład wobec mojego syna- który jest domownikiem i według większości ludzi powinien być na takich samych prawach traktowany przez psy, co mija się z prawdą. Przede wszystkim dlatego, że relacje wypracowuje sobie każdy osobno i to, co łączy mnie i moje psy nie przedkłada się nawet na mojego męża- jasne, jemu jest łatwiej pracować na bazie tego, co ja osiągnęłam, ale bez pracy włożonej w relacje efektu nie osiągnie. Jeśli chodzi o dziecko to sprawa w ogóle się komplikuje, bo nawet kilkunastoletnie nie zawsze jest w stanie świadomie postępować tak, by te relacje wypracować, toteż zazwyczaj to my, rodzice jesteśmy odpowiedzialni za właściwe stosunki na linii pies-dziecko. I niestety- cały czas musimy je nadzorować, gdyż zwyczajnie- dziecko jest dzieckiem, a pies jest psem i zarówno bycie dzieckiem jak i bycie psem może prowadzić do wielu problemów, w tym tych z agresją w pakiecie.

14107623_10206455450298451_2021443776347383910_o

Wracając do psów to tym, który budzi moje największe obawy jest rottweiler- ale nie dlatego, że jest rottweilerem! Tylko dlatego, że trafił do mojego domu jako 6-letni, w pełni ukształtowany pies. W związku z tym ja nie wiem, czy w ciągu tych 6 lat Elza nie miała złych doświadczeń z dziećmi, albo czy nie nabrała złych skojarzeń. A biorąc pod uwagę niektóre jej zachowania jest to prawdopodobne! Dodatkowo Elza ma parę zachowań, które dla mnie nie są problemem bo je wypracowałyśmy, ale nie próbowałam pracować nad nimi przy pomocy dziecka- na przykład pilnuje jedzenia. Przy czym patrząc po jej zachowaniu można wnosić, że kiedyś uczono ją oddawania jedzenia w sposób siłowy, bijąc, dlatego do tej pory jedzenie jest dla niej sytuacją stresową. Po przepracowaniu tematu ja nie mam problemu z odebraniem jej jakiegokolwiek pokarmu, ale już obcy, nieopatrznie znajdujący się w pobliżu, jest goniony z zębami. Dlatego jedzenie jest jedną z sytuacji, podczas których mogłoby dojść do zachowania agresywnego wobec mojego dziecka. Jakby Elza była psem młodszym, z mniejszymi naleciałościami, mogłabym się pokusić o próbę odkręcenia tej sytuacji, ale moim zdaniem- nie warto. Syna uczę tego, że absolutnie, pod żadnym pozorem nie można psu przeszkadzać w jedzeniu i tego się trzymam. A Elzie zwyczajnie zapewniam spokój i izolację, żeby nie musiała w stresie „łykać” jedzenia.

934135_1031173376930371_6847283569547675000_n

Kolejną rzeczą jest to, że Elza jest psem starym, ze zwyrodnieniami stawów i kręgosłupa. Dbam o to by nie odczuwała bólu na co dzień, ale jednak jest bardziej wrażliwa i ostrożna przy próbach dotyku w miejscach tkliwych. Ja o tym wiem i staram się unikać dotykania tych miejsc, no a dziecko- wiadomo. Tak samo jeśli chodzi o słuch- Elzie zaczyna powoli szwankować ten zmysł, jak się skupi to słyszy, ale zdarza jej się zamyśleć, albo zwyczajnie- spać tak głęboko, że nie słyszy nic. Czy w takiej sytuacji zerwana nagle ze snu poprzez dzieciaka nie mogłaby ugryźć w samoobronie, nieświadoma tego kto to? Pewnie że mogłaby! Dlatego ze względu na bezpieczeństwo i Elzy i syna stale ich nadzoruję. Jest to o tyle łatwe, że Elza zwyczajnie trzyma się mnie, więc w zasadzie zawsze mam ją przy sobie. Ale z drugiej strony- jest duża i często leży w ciągach komunikacyjnych, co powoduje że mój prędziutki syn albo przebiega koło niej z prędkością światła (tak tak, to też jest czynnikiem zwiększającym ryzyko pogryzień!), albo musi wręcz nad nią przejść (wiem wiem, według zwolenników teorii dominacji pies dominuje i dlatego wybiera te miejsca w związku z czym powinnam jej kazać za każdym razem się przesunąć, jak idzie moje dziecko, co spowodowałoby, że uznałaby syna za tego wyżej w hierarchii 😀 Ej no, serio??? Po pierwsze, to jakim cudem pies miałby uznać syna wyżej w hierarchii, skoro to ja jej nakazuję się przesunąć? Albo- dlaczego miałabym kazać staremu psu ze zwyrodnieniami, dla którego wstawanie jest w pewnym stopniu kłopotliwe, wstawać za każdym razem??? No i trzecia sprawa- a może po prostu ona kładzie się tam, bo ma najwięcej miejsca i najlepszy widok na mnie?). W każdym bądź razie- chociaż ryzyko oceniam na niskie (w końcu Elza jest bardzo miłym i sympatycznym rottweilerem, o dużych umiejętnościach społecznych i ogromnym zaufaniu do mnie), to jednak jak najbardziej istnieje. Plusem dla Elzy jest to, że ma ogromną kontrolę ugryzienia- jakby była u mnie od szczeniaka, to prawdopodobnie byłaby najbezpieczniejszym psem z całej 4.

13925094_1120466294667745_163675514635675232_n

Drugim psem, który mógłby ugryźć, jest Vena- od szczeniaka wychowany przeze mnie pies, bardzo socjalny, bardzo ufny, który przyszedł do domu już po narodzinach dziecka. Skąd więc lęk, że mogłaby ugryźć? Ano Vena jest psem, który łatwo wchodzi na bardzo wysoki stopień pobudzenia, a wtedy łatwiej o wymknięcie się spod kontroli. Mogłaby doskoczyć do dziecka trzymającego np. piłkę i niecelowo zadrasnąć go zębami, albo usiłować wręcz zabrać mu piłkę. Wprawdzie od samego początku zwracałam na to ogromną uwagę- że dziecko jest nietykalne, że piłka dziecka jest nietykalna itp., ale jednak nie mogę mieć 100% pewności, że zawsze Vena będzie pamiętała o  tej zasadzie. Dodatkowo Vena jest psem taranem- nie zwraca uwagi po czym (lub kim!) przebiega, co przy okazji przewraca, wpada na ludzi i meble… Nietrudno sobie wyobrazić, jakie szkody może spowodować u malutkiego dziecka! Dodatkowo nie wiem, czy Vena kontroluje siłę ugryzienia, bo też nigdy nie próbowała wobec nikogo zastosować zębów, ale patrząc na stopień pobudzenia mogę przypuszczać, że kontrola ugryzienia może być problemem.

14068217_1093528214027635_6751162970922461088_n

Najmniej boję się o reakcję agresywną ze strony Tekli, co jest dość paradoksalne, gdyż Tekla jest psem z którym najwięcej musiałam przepracować i w którego zdecydowanie włożyłam najwięcej pracy. Nie muszę ukrywać, że jestem niesamowicie dumna z efektu końcowego, bo cały czas pamiętam jakim problemowym szczeniakiem była Tekla od początku. Dość powiedzieć, że to mój jedyny pies który mnie ugryzł, i to z przebiciem skóry (co wskazuje że kontrola ugryzienia u niej żadna i gryząc może zrobić poważną krzywdę)- oczywiście moja wina tylko i wyłącznie. Na szczęście było to na samym początku naszej wspólnej drogi i nie powtórzyło się nigdy więcej- nie tylko dlatego, że ja nie dopuszczam do takich sytuacji, ale także dlatego, że problemy przepracowałyśmy. W każdym bądź razie Tekla jest niezwykle wrażliwa na punkcie swojego ciała, nie lubi zbyt bliskiego i intensywnego dotyku i ogólnie to typ wrażliwy, lękliwy i delikatny. Wbrew pozorom jest to ogromny problem, bo niewypracowany wrażliwiec użyje zębów za każdym razem gdy uzna, że jest w niebezpieczeństwie, czyli na przykład gdy ktoś go gwałtownie schwyci. Dlatego moją główną pracą nad Teklą było nauczenie jej akceptacji dotyku każdej części ciała i z każdą intensywnością- poczynając od muśnięcia, a na mocnym chwycie kończąc. Tak samo z nauką podnoszenia i unieruchamiania. Ogromnym ułatwieniem było (i jest) to, że Tekla jest w stanie narazić się na wiele nieprzyjemności dla smakołyka. Zasadniczo więc pomimo tego, że Tekla jest z całej trójki moich psów najbardziej predysponowana do zachowań agresywnych, to dzięki włożonej w nią pracy, zaufaniu i jej łakomstwu- w chwili obecnej jest „najbezpieczniejsza”.

14034773_922303734545505_1333158831950794147_n

Jeśli chodzi o czwartą i najmłodszą w rodzinie- to za wiele o niej nie mogę napisać, bo młode toto, głupie 😉 , ale na pewno jest „niebezpieczna” z tytułu bycia szczeniakiem 🙂 (serio piszę!)

14102736_179036145852211_2247767941505916293_n

One thought on “Z życia wzięte: Analiza psa pod względem agresji

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s