W co się bawić z psem

Zabawa z psem jest niezwykle ważna- nie tylko pozwala nam zbudować więź z psem, ale także daje niezwykle cenne narzędzie do nagradzania psa. Poza tym dobrze dobrana zabawa buduje w psie pewność siebie, a z nas czynni atrakcyjnych partnerów do ekscytujących czynności. Więc w co się można bawić z psem?

  1. Moją zabawą numer 1 jest szarpanie. Uwielbiam szarpanie (więcej tutaj) i uważam je ze najważniejszą i najfajniejszą zabawę i nagrodę dla psa. Zaletami szarpania jest nie tylko to, że pomaga psu wyładować emocje i ewentualnie się uspokoić, ale także że dzięki szarpaniu bardzo łatwo nauczyć psa (samo)kontroli.
  2. zabawy ciałem- bo zwiększają pewność siebie psa i poprawiają jego koordynację ruchową oraz świadomość ciała (wiecie, że większość psów nie wie, że ma tylne łapy?), a zarazem wiążą się ze współpracą z opiekunem, co z kolei buduje więź. Do zabaw można w domu użyć specjalnego sprzętu typu piłki, orzeszki czy równoważnie, ale można także wykorzystać zwykłe krzesełko.
  3. spacerowe agility- na spacerze warto korzystać z przewróconych drzew, kładek czy ławek i zachęcać psa do różnych aktywności- wskakiwania, przeskakiwania, przechodzenia pod czy pomiędzy. Tak samo jak przy zabawach ciałem zwłaszcza w przypadku psów lękliwych i niepewnych świadomość, że udało się pokonać jakąś przeszkodę bardzo pozytywnie podbudowuje psie ego i dodaje mu pewności 13256249_869925633116649_3348142860659636671_n
  4. ćwiczenie sztuczek- może nie do końca odpowiadać naszej definicji zabawy, ale dla psa każda czynność, która przynosi mu korzyść i sprawia przyjemność jest zabawą, a w przypadku sztuczek, gdy nie ma tego napięcia że pies musi coś wykonać idealnie według wzoru (jak bywa na przykład przy nauce posłuszeństwa), sztuczki doskonale podchodzą pod takie pojęcie zabawy
  5. brainwork czyli zabawy dla mózgu, podczas których pies musi wymyślić jak się dostać do smakołyka. Wadami tego typu zabaw są drogie zabawki (a jak już pies je rozpracuje, to kończy się praca mózgu) oraz możliwość frustrowania się psa który nie wie, jak się dostać do smakołyka. Ale zamiast zabawek specjalnie do tego celu przeznaczonych można wymyślić coś samemu- ot, chociażby zapakować psu w milion pudełek kilka smakołyków
  6. nosework- wszelkie zabawy, podczas których pies musi odnaleźć nosem ukryty smakołyk (i pies nagradza sam siebie) lub przedmiot, za który zostanie nagrodzony- obecnie noswork jest nową dyscypliną „sportu”
  7. aportowanie- jest wielu przeciwników, jako że aportowaie bardzo nakręca psa i go pobudza, toteż często i bez głowy piłeczkowany pies jest cały czas na adrenalinie, zdarzają się też psy absolutnie uzależnione od piłeczki i to już jest duży problem- przede wszystkim dla jakości życia tego psa. Dodatkowo aportowanie związane jest z możliwością wystąpienia urazów, zwłaszcza podczas gwałtownego hamowania. Niemniej ja osobiście nie jestem przeciwnikiem aportowania i uważam, że rozsądne, dawkowane i z głową przeprowadzane aportowanie może być wartościową zabawą dla psa. Przy czym- aportowanie piłeczki lub innej, specjalnie do tego celu przeznaczonej zabawki, absoultnie nie patyka!
  8. Tropienie, agility, obedience, rally-O-czuli te wszystkie sporty, których założeniem jest współpraca pomiędzy psem a przewodnikiem i które nie zaszły jeszcze na poziom PROFESJONALIZMU (gdyż często- ale nie zawsze!- wtedy kończy się zabawa)
  9. wspólne kopanie- lub wyznaczeniu psu miejsca, w którym może poszukiwać zakopanych przez nas skarbów (jest to też jedna z możliwości zwlaczania psiego nawyku kopania dziur)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s