Miniaturyzacja

O skutkach hodowli psów na coraz krótsze nosy pisałam tutaj, to teraz słów parę o słodkich miniaturkach- post ubarwiony jest zdjęciami ukazującymi prawidłowe, zdrowe i normalne chihuahua z hodowli Z Rodu Azteków.

12963533_1135477379832339_4909875190605345986_n

Zaledwie rok temu niemalże z lodówki wyskakiwała historia Toudiego– maleńkiego chihuahuy, który pretendował do tytułu najmniejszego psa świata. O Toudim pisały wszystkie chyba gazety, pokazywały go wszystkie telewizje, a „Angora” postanowiła czytelnikom serwować cotygodniowe niusy z życia Toudiego. Oczywiście wszystko było słodkie i cudowne i tysiące dziewczynek oraz setki dorosłych w duchu marzyło o takim słodziaku, co to jest wielkości kubka na kawę albo średniego jabłka. Nikt oczywiście nie wspominał o drugiej, tej ciemnej stronie życia Toudiego, która wiązała się m.in. z częstymi wizytami w lecznicy weterynaryjnej i różnymi problemami zdrowotnymi, z którymi borykał się Toudi. Borykał, bo, jak się zapewne domyślacie, wieku dorosłego nie dożył, podobno zakrztusił się chrupkiem…

15628_911108865602526_8003015201989492199_n

Miniaturyzacja wiąże się z wieloma problemami. Jednym z częściej spotykanych jest wodogłowie wrodzone- nadmierne gromadzenie się płynu mózgowo-rdzeniowego, który uciska kości czaszki powodując ich wyraźne uwypuklenie. Jednocześnie płyn uciska i powoduje degenerację mózgu, co z kolei powoduje m.in. ślepotę, śpiączkę, niezborność ruchową, drgawki- w zależności od tego, które konkretnie obszary mózgu są uciskane. Wodogłowie wrodzone, w zależności od jego zaawansowania, najczęściej prowadzi do śmierci i to przed ukończeniem 1 roku życia.

10460527_893720497341363_3484827198315764835_n

Kolejnym częstym problemem jest niezrośnięte ciemiączko- o ile jest ono normalne u noworodków, gdyż ułatwia przyjście na świat, o tyle u starszych szczeniąt i dorosłych psów stanowi poważne zagrożenie życia- nieosłonięty kośćmi mózg po prostu może w każdej chwili zostać poważnie uszkodzony.

12670925_1107817009265043_7287586003490551488_n

Z mniej śmiertelnych problemów miniaturyzacja kości czaszki powoduje gorsze osadzenie i ukrwienie zębów oraz zaburza cyrkulację śliny (która „wypłukuje” bakterie). Miniatury cierpią też (częściej niż większe psy) na zapadanie tchawicy oraz zwichnięcie rzepki. Jeżeli dodać do tego problemy z porodami u suk (ach, te wypukłe, okrągłe główki!), nadmiernie wyłupiaste oczy czy problemy ze znieczuleniem, to naprawdę lepiej (i taniej!) kupić psa z porządnej, trzymającej standardy hodowli. I nie dążyć za wszelką cenę do mikro rozmiarów.

10455925_1052379558142122_3035685152071733021_n

Dążenie do jak najmniejszego wzrostu powinno mieć swoją granicę, którą jest zdrowie psa. Niestety, w pogoni za piniądzem i słodkim wyglądem (któż z nas nie chciałby mieć psa wielkości kubka do kawy??? No oprócz mnie oczywiście?) ta granica dawno temu została przekroczona i dlatego mamy co mamy. Czyli psy, które łamią nogi zeskakując z legowiska (serio serio mówię), które w wieku 3 lat nie mają zębów, albo które giną zdeptane przez nieuwagę. Że o wypadających oczach nie wspomnę…

10845934_852099334836813_3222899856688301697_n

Miniaturyzacji ulegają nie tylko chihuahua, ale też jorki, rosyjski toy, angielski toy terrier, pinczer miniaturowy (popularna „sarenka”) czy szpic miniaturowy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s