Dlaczego Rally-O jest lepsze od obedience

Tak, wiem- zaraz rozpęta się prawdziwa burza i się do wiem, jak to nic nie wiem, nic nie potrafię i że nie radzę sobie w klasycznym obedience i dlatego bawię się w Rally-O. Bawię się- bo gdzieżby to było prawdziwe posłuszeństwo, toż to śmiech na sali i każdy głupi to zrobi! A jednak będę z uporem twierdzić, że Rally-O jest DUŻO lepsze od obedience.

13322058_10205958000982529_7425137934526155636_n

Przede wszystkim Rally-O nie dyskwalifikuje nikogo. Ani niepełnosprawnych, ani dzieci, ani psy młode, kulawe czy z natury niemrawe. W klasie 1 można wystartować z każdym prawidłowo wychowanym psem i potraktować to jako sprawdzian naszej pracy włożonej w wychowanie. Możemy zobaczyć, jak bardzo w warunkach rozproszeń nasz pies wykazuje chęci do współpracy, a nad czym jeszcze musimy popracować. Możemy z atmosferą zawodów, obcego miejsca, obcych psów i z licznymi rozproszeniami zapoznawać szczeniaka i sowicie go nagradzać za współpracę z nami. Albo przekonywać, że warto współpracować z nami (bo szczeniaka można nagradzać cały czas! I tak, na zdjęciu poniżej JEST szczeniak. Wielkości kucyka, ale nadal szczeniak 😀 )

13151869_10205799007327787_5228562101801758625_n

A jeżeli ktoś stwierdzi, że podoba mu się rywalizacja i chce się szkolić w tym kierunku- też może! Bo wbrew pozorom Rally nie jest tak łatwe, jak się wszystkim wydaje. Wystarczy przyjechać na zawody i zobaczyć, jak łatwo stracić tu jeden punkt, tam pięć i zostać z mało satysfakcjonującą punktacją. Sędziowie w Rally-O nie zwracają uwagi na to, czy pies siedzi idealnie równo w linii z nami albo czy podczas chodzenia przy nodze patrzy w oczy i łopatką nie wyprzedza przewodnika, ale ten pies powinien siedzieć w tym samym kierunku co właściciel i iść na luźnej smyczy. Nie może skakać na przewodnika, gryźć smyczy czy szczekać. A w klasach wyższych- powinien na przykład zatrzymać się idealnie w momencie gdy pada komenda stój, bo za każdy kroczek lecą punkty karne.

13100704_10205798984447215_6595032155806883148_n

Nieocenioną zaletą Rally-O jest to, że jest zwyczajnie życiowe. Wymagania klasy 1 nie wykraczają ponad to, co każdy wychowany pies powinien umieć. Każdy! A więc każdy pies powinien grzecznie siedzieć przy nas (bo czekamy na zielone światło), na luźnej smyczy i blisko przewodnika wyminąć slalomem wózki stojące na chodniku, przyjść na wołanie czy wytrzymać w pozycji chwilę, podczas gdy przewodnik odplątuje smycz zawiniętą wokół drzewa.

13124877_10205799103290186_562863310524044623_n

Pisałam już o tym, że Rally-O nie dyskryminuje- przede wszystkim psów. Bo o ile w rywalizacji obediencowej nie mamy co szukać z psem bez predyspozycji, jak bullterrier czy bernardyn, tak w Rally-O już jak najbardziej. I z psem agresywnym do innych psów (w obi musi np. wysiedzieć w grupie innych psów). I ze staruszkiem (jest nawet klasa senior dla psów powyżej 8 roku życia). I z psem po przejściach czy lękliwym.

13179102_10205799086969778_3475919736740632514_n

Nie wiem, dlaczego Rally-O nie jest tak popularne, jak na to zasługuje, bo moim zdaniem Rally-O powinno być sztandarową konkurencją zwykłych psich szkółek, które nie nastawiają się na żaden sport i uczą po prostu posłuszeństwa. Ale nie tylko! Rally-O powinno być obowiązkowe dla psów tropiących użytkowo, agilitowców czy psów poszukiwawczych, bo jego zakres, także w klasie 2 czy 3, jest zwyczajnie „życiowy” i z życia wzięty. A pies pracujący użytkowo naprawdę nie musi siedzieć idealnie prosto i przy nodze robić za lamę oglądającą gwiazdy. Mam więc nadzieję, że Rally-O będzie zdobywało coraz większą popularność, że coraz więcej ludzi, którzy chcą fajnie spędzać czas z psem będzie brało udział w zawodach. Chociażby po to, by mi udowodnić, że „rally-O to każdy głupi zrobi!” 🙂

13333013_10205957942661071_3552375729604521566_n

p.s. żeby nie było- nie mam nic przeciwko obedience jako dyscyplinie sportu. Przeciwnie, trenując psy do Rally-O korzystam z wiedzy udostępnianej przez czołowe zawodniczki obedience (bo i przebieg Rally-O może być ucztą dla oka i do tego dążę) i naprawdę je podziwiam za mrówczą pracę, będącą „sztuką dla sztuki”. Ale też, jak to często bywa, tam gdzie zaczyna się SPORT, tam kończy się przyjemność. I to często widać u obediencowych psów… A dla mnie każdy sport uprawiany z psem ma sens tylko wtedy, gdy sprawia przyjemność obojgu!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s