Recenzja: książki Cesara Millana

Gdy zaczęło być głośno o Cesarze Millanie, z dreszczem grozy i zafascynowania oglądałam jego filmy- grozy, bo już wtedy wiedziałam, że metody używane przez Cesara są etycznie niemoralne, ale jak wszystkich tak i mnie fascynował efekt końcowy oraz sama osobowość Cesara. No bo w jego filmach dzieje się MAGIA- na początku poznajemy psa agresywnego, a na końcu ten sam pies staje się przytulanką dla dzieci- no każdy by tak chciał 😉 Proszę dodać do tego człowieka sukcesu z promiennie białym uśmiechem, który z pucybuta stał się ulubieńcem gwiazd i sukces gotowy!

6500

Niemniej filmy Cesara i to, co się na nich dzieje to doskonały przykład JAK NIE PRACOWAĆ Z PSEM. Teorie o tym, że człowiek to przywódca i wszystko załatwi dominacja też mocno mijają się z prawdą, a przeciwko Cesarowi wypowiedziało się mnóstwo międzynarodowej renomy naukowców i szkoleniowców, którzy metody pracy opierają m.in. na nauce.

Dlatego z pewną dozą nieśmiałości sięgałam po pierwszą wydaną w Polsce książkę Cesara Millana- bardziej z musu niż chęci, bowiem uważam, że wroga trzeba najpierw dokładnie poznać, by potem skutecznie z nim walczyć. Pierwsze wrażenie- łał, sam tekst i tylko kilka zdjęć, co już samo w sobie stanowi miłą odmianę- w obecnie wydawanej literaturze o zwierzętach przeważają zdjęcia z tekstem niemalże tylko w formie podpisów 😉 Zaczęłam czytać i… no wciągnęłam się! Na tyle, że obecnie na półce z moimi książkami o psach stoją wszystkie cztery pozycje autorstwa Millana wydane w Polsce. Co więcej, każdemu zwolennikowi Cesara Millana polecam lekturę jego książek, bowiem Cesar z książek a Cesar z filmów to tak jakby dwie różne osoby. Oczywiście, w swoich książkach Cesar zamieszcza swoje rewelacje dotyczące liderowania itp., ale nawet te fragmenty o liderowaniu są napisane w taki sposób, że ja sama często bym się pod nimi podpisała. Zwłaszcza jeżeli liderowanie opiera się na jasnych komunikatach, konsekwencji i szacunku do psa, a do tego nakłania Cesar. Poza tym z książek Cesara aż paruje szacunek do psa i uwzględnianie jego potrzeb w dostosowaniu do wymagań rasy (i konkretnego psa)- może trochę nawet na wyrost, bo uważam, że przedawkowanie aktywności fizycznych może psu zaszkodzić równie bardzo na głowę jak ich niedobór, ale też- ile ludzi przedawkowuje psom ruch??? Raczej większość psów na lokalnym osiedlu dziennie nie zrobi nawet kilometra… Dodatkowo w swoich książkach pisze o znaczeniu odpowiedzialności wobec psa i traktowaniu go „na serio”, a nie jako gadżetu, oraz o tym, że rasa nie determinuje agresji.

OKŁADKA-Zaklinacz-Psów-1

W każdym bądź razie, biorąc poprawkę na pewne rewelacje (ale takie znajdzie się w prawie każdej książce) i historię życia Cesara Millana  (opisaną nieco rozwlekle i moim zdaniem bez związku z resztą książki) jak najbardziej mogę polecić każdemu książki Cesara Millana- sęk w tym, że nie wierzę, by 99% dumnych posiadaczy książek autorstwa Cesara kiedykolwiek je przeczytało 😉 Ale jakby ktoś chciał, to polecam. Bo warto.

 

4 thoughts on “Recenzja: książki Cesara Millana

  1. MK 23 Maj 2016 / 11:51

    „jak najbardziej mogę polecić każdemu książki Cesara Millana- sęk w tym, że nie wierzę, by 99% dumnych posiadaczy książek autorstwa Cesara kiedykolwiek je przeczytało” – skąd taka teza?

    Polubienie

    • AleksandraAlicja 23 Maj 2016 / 11:58

      Z dedukcji 😉 Skoro zaledwie 41% Polaków w ciągu roku przeczytało przynajmniej jedną książkę, to ile z tych książek to będzie właśnie ta Cesarowa? Poza tym ludzie wolą książki kolorowe, obrazkowe, zwięźle napisane i wypełnione ilustracjami, a książki Cesara (niestety?) takie nie są.

      Polubienie

  2. haziaj 24 Maj 2016 / 22:50

    ale dedukcja nie dedukuje ilu z pośród tych 41% posiada książkę Millana, zatem nie możesz wydedukować czy czytaja czy nie;)

    Polubienie

  3. AleksandraAlicja 25 Maj 2016 / 09:13

    Posiada a przeczytał, to dwie zupełnie różne sprawy 😉 W każdym bądź razie jak napisałam- nie wierzę, by 99% posiadaczy książek Millana kiedykolwiek ją przeczytało 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s