Duszenie jako metoda pracy

…z psem reaktywnym do innych psów (= lękowym).

Ostatnio facebook przypomniał mi fragment filmu Cesara Millana ukazujący jego pracę z psem, który rzucał się do innych psów oraz, o ile dobrze pamiętam, przekierowywał agresję na trzymających go ludzi:

Ja wiem, że efekt końcowy robi wrażenie- w końcu dzielny Cesar walczy z okropnym agresywnym psem i zwycięża! Chwała zwycięzcom, ave Cesar czy jak to tam było 😉

Sęk w tym, że z punktu widzenia psa cała sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Wyobraź sobie, że strasznie boisz się pająków. I za każdym razem jak jakiegoś widzisz, to go rozdeptujesz. No ale- żyjesz w Australii, pająków tam na pęczki, w tym 10 gatunków pierwszych na liście najbardziej jadowitych pająków świata. Więc ciągle wypatrujesz tych cholernych pająków, masz obsesję i poziom twojego życia znacznie się obniżył. Najchętniej byś wyemigrował do kraju w którym nie ma pająków, albo jest ich mało- niestety, MUSISZ zostać w Australii. W końcu idziesz po pomoc do fachowca. A on- zarzuca Ci linkę na szyję, po czym zamyka w pokoju pełnym pająków! No nic, jakoś starasz się przeżyć. Pająki podchodzą coraz bliżej, ale za każdym razem, gdy chcesz jakiegoś zadeptać (rety, on jest tuż przy twoim bucie!!!), terapeuta szarpie cię za linkę na szyi… Panika jest coraz większa, ale jeszcze jakoś (z trudem!) się kontrolujesz. Do momentu, w którym wielki ptasznik wspina się po twojej nodze… no jest to zdecydowanie za dużo, zaczynasz się szarpać, próbując go zrzucić, terapeuta zaczyna cię podduszać- coraz mocniej, aż w końcu nie możesz złapać powietrza. Zaczynasz więc walczyć z terapeutą, ale on ma nad tobą przewagę i stopniowo doprowadza do tego, że prawie mdlejesz z braku powietrza, więc grzecznie kładziesz się na podłodze- linka się poluźnia, rozpaczliwie łapiesz powietrze nie zwracając nawet uwagi na to, że chodzi po tobie stado pająków… Sukces?

Oczywiście, metodę „zalania/zanurzania” ( w skrócie-osobę bojącą się czegoś: pająków, otwartych przestrzeni, tłumów zalewa się bodźcami powodującymi lęk, czyli np. zamyka się ją w pomieszczeniu z pająkami, albo wrzuca w tłum ludzi bez wcześniejszego stopniowego oswajania z czynnikiem wywołującym lęk) można zastosować także w nieco przyjemniejszy sposób, np.

Niemniej metoda jest kontrowersyjna i może prowadzić zarówno do „wyleczenia” (Cesar Millan w swoim programie pokazał kilka spektakularnych efektów „zalania” psa), jak i do znacznego pogorszenia fobii. W przypadku ludzi kontrowersje są mniejsze- przede wszystkim dlatego, że człowiek sam o sobie decyduje i zgadza się na taką terapię. Poza tym człowiek zawsze może zrezygnować, jeżeli sytuacja go przerasta. Może też sobie racjonalnie przetłumaczyć, że na przykład takie motyle nie stanowią zagrożenia życia.

Pies takich możliwości nie ma- nie jest w stanie sobie przetłumaczyć, że lęk przed odkurzaczem jest irracjonalny i nic mu nie grozi. Nie może też ot tak sobie zrezygnować, bo zazwyczaj jest na uwięzi i to najczęściej nie takiej zwykłej, bo panikujący pies potrafi wykazać się ogromną siłą! W związku z czym dla niego zalanie wiąże się z ogromnym, OGROMNYM stresem i lękiem o własne życie.

Jak więc pracować z takim psem? Systematycznym odwrażliwianiem. Pozostając przy naszym przykładzie lęku (agresji!!! W końcu to ty atakujesz pająki, rozdeptując je!) przed pająkami- robisz co w twojej mocy minimalizując ryzyko spotkania z przygodnym pająkiem (wiem wiem, ciężko bądź niemożliwie). W przypadku spotkania- wycofujesz się na z góry upatrzoną pozycję, w której nie odczuwasz panicznego lęku (bezpieczna odległość). W bezpiecznej odległości nagradzasz się, oswajając się z tym strasznym pająkiem. A następnie stopniowo zmniejszasz odległość pomiędzy sobą a pająkiem. Jednocześnie uczysz się, jak sobie radzić z pająkami (jak je bezpiecznie łapać i transportować, jak zabezpieczyć dom przed pająkami itd.). Ech, ale to czasochłonne…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s