Szelki

Pamiętam moje zdumienie kiedy po raz pierwszy usłyszałam, że absolutnie nie powinno się używać szelek u szczeniaków, bo powodują zły rozrost kości. Jak to się teraz mówi: WTF??? Zaczęłam więc analizować napotkane na spacerze psy pod względem wpływu ich szelek na motorykę i teraz już wiem, co i dlaczego. Otóż większość psów nosi szelki „trójkątne” lub inne (np. popularne guardy), które skutecznie ograniczają pracę psiej łopatki i wykrok przedniej łapy. I tak, takie szelki stosowane cały czas u małego szczeniaka faktycznie mogą mieć niekorzystny wpływ na ruch. Ale dobrze dobrane szelki są naprawdę dużo lepszą opcją niż obroża.

Podobnie jak w przypadku obroży, tak i szelek miałam i używałam naprawdę ogromną liczbę, poszukując tych najbardziej idealnych. Biorąc pod uwagę dobór szelek zwracam uwagę na dwie rzeczy- swobodny ruch łopatki oraz niepodduszanie psa, zwłaszcza że szelki często używane są z opcją ciągnięcia (np. na dogtrekkingach, wspólnych biegach, przy ciągnięciu sanek/ciężarów, podczas tropienia itp.). Dlatego dla mnie ważne jest, by szelki miały z przodu „trójkącik”:

Powinny być też tak dobrane, by nie krępowały psa w żadnym ruchu (także tym na boki), nie uwierały i ogólnie były „przyjemne”. Bodajże najlepsze szelki jakie mam są produkcji Happy Dog- ich niebanalną zaletą jest to, że nie są zakładane przez głowę, a jak się postaramy, to nie trzeba nawet przekładać łapy, gdyż szelki można rozpiąć na 3 części:

Szelki są dość drogie (około 200 zł), ale porządnie wykonane i trwałe- moje psy używają ich już prawie 4 lata. Oczywiście są i szkody- jedna suka uwiązana do drzewa szarpnęła się i zerwała kółeczko oraz trochę naderwała trójkącik z przodu, ale stało się to na samym początku i nie miało wpływu na dalsze użytkowanie. Wadą szelek jest mały wybór kolorów i cena, chociaż widziałam dostępne „podróbki”.

Mój najnowszy zakup to szelki TrueLove- bardzo ładne, porządnie wykonane, z dużą możliwością dopasowania do psa, zakładane przez głowę, ale bez konieczności przekładania łapy. Kosztują koło 160 zł, ale na pewno są warte ceny. Ich dodatkowym plusem jest kółeczko z przodu, dzięki czemu można z nich zrobić szelki „nieciągnące”.

Z tańszych szelek to mam bardzo fajne szelki kupione w sklepie zoologicznym za 60 zł, które całkiem dobrze się sprawdzają.

DSC_0059

Jednak w przypadku tych szelek jest różnica w tym, jak się układają na dłuższym psie:

a jak na krótszym:

DSC_0005

One nie mają klasycznego trójkącika z przodu, ale mają całkiem fajnie rozwiązaną tę opcję:

DSC_0008

Kolejne szelki- z Wielkiej Brytanii, ale też z tych tanich:

Również mają troszkę inaczej rozwiązany przód:

DSC_0031

I ostatni przykład szelek:

Jak więc widać- wybór jest spory i to w różnym zakresie cenowym. A więc podsumujmy, jakie powinny być szelki idealne:

  • nie blokujące ruchu
  • nie podduszające
  • wygodne
  • ładne dla właściciela 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s