Pies- morderca

Teriery typu bull (TTB) to grupa kilku ras psów mających wspólne pochodzenie i przeznaczenie. Należą do nich uznane przez ZKwP bulteriery (BT- standardowe i miniaturowe), amstaffy- czyli American Staffordshire Terriery (AST), staffiki- Staffordshire Bull Terriery (SBT) oraz cała gama ras jeszcze nieuznanych, jak American Pit Bull Terrier (APBT- typowy pit bull Red Nose to odmiana kolorystyczna pit bulli) czy American Bully (AB). Ciekawostką może być to, że do tej samej rodziny należą Boston Terriery, obecnie zaliczane do psów do towarzystwa, a całkiem blisko spokrewnione są chociażby buldożki francuskie.

Nie wiadomo skąd wokół psów z tej rodziny obrosły krwiożercze mity, a przecież jeszcze na początku XX wieku takie chociażby pit bulle nosiły miano „niań Ameryki”, podobnie traktowane były staffiki w Wielkiej Brytanii, które do dziś są w czołówce najpopularniejszych ras dla rodzin z dziećmi.

Historia tych ras jest jasna- psy ludzi z nizin społecznych, w ciągu tygodnia żyły z rodziną, tępiły szczury i grzały nogi w łóżku, zaś w weekendy walczyły na arenie- głównie ze sobą. Musiały być zajadłe, zacięte i odporne na ból, a przy tym- doskonale się kontrolować, bo za każdy przejaw agresji np. wobec oddzielającego psy człowieka były zabijane- nikt nie mógł sobie pozwolić na psa, który w zapale walki mógłby uszkodzić dziecko! Do dnia dzisiejszego „prawdziwe” teriery typu bull kochają ludzi najbardziej na świecie i bardzo rzadko przejawiają wobec nich agresję. Trochę gorzej jest z podejściem tych psów do innych psów, ale dobrze zsocjalizowany TTB dogada się z każdym psem, a co najmniej będzie je tolerował.

W dalszym ciągu uważam, że zdecydowana większość TTB to IDEALNE psy dla rodzin z dziećmi- są bardzo związane z rodziną, przyjacielskie, miłe i sympatyczne (w każdym tego słowa znaczeniu). Odstraszają wyglądem. Mają bardzo dużą odporność na ból i w porównaniu do innych ras są mniej wrażliwe na ciele. Mało czego się boją, więc są zrównoważone na umyśle 😉 Do tego łatwo i chętnie się uczą i mają duże popędy (czyli motywację do nauki na przykład na zabawkę). Są reaktywne kiedy trzeba i spokojne- kiedy trzeba J Szybko wchodzą na wysokie pobudzenie, ale też (odpowiednio prowadzone) szybko się wyciszają. Reasumując- psy idealne! No ale skoro idealne, to skąd te straszne artykuły opisujące „kolejny atak krwiożerczego pit bulla”? Ano stąd, że po 1) rzadko kiedy są to naprawdę pit bulle tudzież inne TTB (no ale w końcu lepiej brzmi: „pit bull/amstaff zagryzł dziecko” od: „mieszaniec za cholerę nieprzypominający pit bulla zagryzł dziecko”). Po 2) nieodpowiednio prowadzony TTB może być zabójczy dokładnie dzięki tym samym zaletom, które wymieniłam… TTB mają ogromny popęd, są odporne na ból, mniej wrażliwe na ciele i szybko wchodzą na wysokie pobudzenie. Toteż jeżeli takiego TTB źle się ukierunkuje (na przykład wskaże mu się szarpanie człowieka jako źródło nagrody), nie nauczy się go odpuszczania (wyciszania) albo zwyczajnie- dręczy się go (czyli wyzwala się w psie potrzebę samoobrony przed człowiekiem), to mamy maszynę do mordowania i to taką, którą ciężko wybić z szału mordu- bo przeciętny owczarek niemiecki (którego swoją drogą jeszcze łatwiej wprowadzić w stan mordowania) zostanie z tego stanu wybity jeśli zrobimy mu odpowiednio mocną krzywdę; terierowi w pasji można urwać łapę, a i tak nie odpuści. Zauważyliście słowo, którego użyłam? „Terierowi”?  Tak tak, KAŻDY terier prezentuje (albo powinien) prezentować zajadłość, ciętość i odporność na ból- po to stworzono teriery. Czyli- nieodpowiednio prowadzony każdy terier może zostać maszynką do mordowania. Więc czym się różni np. Airdale terier od TTB? Wyglądem (kto by pomyślał, że mrówczy pysk w loczkach może być mordercą???). Foksterier od TTB? Wyglądem i użytkowością (kto by pomyślał (…) oraz psy te są w zdecydowanej mierze utrzymywane przez myśliwych). West Highland White Terrier od TTB? Wyglądem (j.w. i wagą). Itd.

Jest jeszcze jedna wada TTB- w związku z dużym umięśnieniem i budową „twardzieli” psy te dość ciężko się „czyta”, ponieważ one nawet w stadium rozluźnienia mają sztywną mowę ciała i łatwo przeoczyć usztywnienie wynikające z nadchodzących problemów. Ale biorąc pod uwagę fakt, że mało kto potrafi „czytać” psa, nie wydaje się to być wielkim problemem 😉

Summa summarum- mam SBT (i wielbię) i następnego psa chciałabym Pit Bulla Red Nosa (nawet zdradziłabym swoje ukochane rottweilery na rzecz bardziej użytkowego Pita), ale nie wezmę- bo Pity, nie wiadomo dlaczego, są zbanowane w części krajów UE (na przykład w takiej Wielkiej Brytanii można mieć krzyżówkę boksera, którą policja weźmie za pit bulla- i już pies dostaje wyrok śmierci!). A nie wiadomo, gdzie człowiek wyląduje za 5 lat- i co ja bym wtedy zrobiła ze swoim ukochanym psem??? I to jest tak naprawdę JEDYNY powód przemawiający przeciwko TTB…

p.s. zdjęcia użyte w tym artykule zostały wykonane na spotkaniu treningowym Polskiego Klubu Psa Sportowego- klubu zrzeszającego sympatyków TTB i propagującego tzw. sporty siłowe.

2 thoughts on “Pies- morderca

  1. haziaj 5 lutego 2016 / 22:31

    świetny artykuł. co do lądowania nie wiadomo gdzie… trzeba lądować tam gdzie ttb nie są problemem;)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s