Lek na lęk

fireworks-978887_1920

Zbliża się Sylwester i znaczna część właścicieli psów z przerażeniem zastanawia się, jak przeżyć ten okres w miarę bezboleśnie. No i proszę- firma Orion wprowadza na rynek Sileo! Skuteczny slogan (kto się nie złapie na „lek na lęk”???), reklama we wszystkich magazynach weterynaryjnych, a w ulotce reklamowej czytamy: „Spośród psów, którym podano produkt Sileo, 72% (64 z 89) otrzymało ocenę bardzo dobrą lub dobrą za zachowanie w porównaniu z 37% (34 z 93) grupy, którą poddano leczeniu pozorowanemu. Ocena dobra za zachowanie oznaczała jedynie łagodne i krótkotrwałe objawy strachu i lęku widoczne u psa, natomiast ocena bardzo dobra oznaczała brak widocznych oznak”. Pięknie, prawda? Skuteczność produktu oceniali sami właściciele na dwie godziny po podaniu ostatniej dawki leku i była to ocena zachowania i stopnia lęku w obecności strzałów.

dog-142668_1920

Haczyk jest jeden- substancją czynną w Sileo jest deksmedetomidyna, „siostra” popularnej ksylazyny używanej do znieczulenia (a dokładnie do indukcji znieczulenia) zwierząt do zabiegów chirurgicznych. Sama deksmedetomidyna także bywa używana do znieczuleń, chociaż jest znacznie mniej popularna w weterynarii.

fireworks-180553_1920

Nie należy też zignorować skutków ubocznych, jakie niesie za sobą stosowanie leków będących agonistą receptora alfa-2 adrenergicznego czyli: zaburzeń oddychania, arytmii komorowych, zmniejszenia częstotliwości akcji serca, obniżenia ciśnienia krwi, hiperglikemii, upośledzenia funkcjonowania jelit. Zaś samo podanie leku niesie za sobą zagrożenie dla człowieka i producent zaleca użycie „nieprzepuszczalnych rękawiczek jednorazowych” podczas stosowania produktu leczniczego.

W związku ze skontaktowaniem się ze mną przedstawicieli firmy Orion, producenta Sileo, którzy zarzucają mi nierzetelność w pisaniu tego posta, wywaliłam kilka „nierzetelnych” stwierdzeń. Od firmy dostałam  linki do artykułów i badań naukowych, które w wolnej chwili zamierzam przeanalizować i odnieść się do nich na tym blogu. Jednocześnie chciałam poinformować, że podczas pisania postów na blogu opieram się na dostępnych mi badaniach, doświadczeniach i artykułach naukowych. Tak więc-jest ciąg dalszy dotyczący Sileo.

 

4 thoughts on “Lek na lęk

  1. Mateusz 2 grudnia 2015 / 09:49

    Mam pytanie – stosowała pani ten lek?

    Polubienie

    • AleksandraAlicja 30 grudnia 2015 / 19:42

      Nie stosowałam, bo nie widzę powodu do zastosowania tego konkretnie leku skoro są inne, dużo lepiej działające i bardziej wskazane.

      Polubienie

  2. q-ku 19 grudnia 2015 / 10:26

    polecam Cloranxen – ludzki lek na uspokojenie
    nie zamula psa, nie ogranicza, stosują to weterynarze w USA, u nas nie
    Ja stosuję, sprawdziłem

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s