Zabij kleszcza zanim on zabije Twojego psa!

tick-482613_1920

W tym roku mamy wyjątkowy urodzaj na kleszcze, o czym alarmują nie tylko lekarze weterynarii, ale też ci „ludzcy”. Kleszcze bowiem stanowią wspólne zagrożenie dla ludzi i zwierząt. Jednak o ile borelioza może występować u zarówno u pana jak i jego pupila, o tyle babeszjoza stanowi zagrożenie tylko dla psa. I to zagrożenie bardzo poważne, bo w przeciwieństwie do boreliozy- choroby ciężkiej ale przewlekłej- babeszjoza w ciągu kliku dni może doprowadzić do śmierci psa.

cayenne-tick-542169_1280 mite-751496_1280

Babeszjozę wywołują pasożyty Babesia, przy czym do 2011 roku była to tylko Babesia canis, natomiast teraz zachorowania wywołują także Babesia gibsoni, Babesia conrade czy przedstawiciele grupy zwanej Babesia microti-like.

PARASITES

Babesię przenoszą kleszcze wraz ze śliną, ale wg różnych badań do przeniesienia Babesii z kleszcza do psa dochodzi najwcześniej po 24 godzinach od przyczepienia się kleszcza. Niestety, póki co nie wymyślono skutecznego środka odstraszającego czy zabijającego kleszcze i nie ma metody w 100% zapobiegającej babeszjozie. Dostępne na rynku preparaty mają bardzo różną skuteczność, a należy jeszcze mieć na uwadze, że ich działanie może zależeć od  psa (np. typ sierści, wielkość psa, zmiana sierści czy osobniczy wpływ na działanie leku), od sposobu podania, od substancji pomocniczych (mogących mieć wpływ na skuteczne rozprowadzenie preparatu) oraz od samych kleszczy, które mogą uodpornić się na pewne preparaty (np. w jednym rejonie Polski kleszcze bardzo ładnie reagują na fipronil, zaś w drugim- absolutnie fipronilem się nie przejmują; albo w jednym roku fipronil działa, a w następnym już nie).

ticks-185885_1920

Środki stosowane w preparatach przeciwkleszczowych są zasadniczo bezpieczne dla ssaków (także młodych i ciężarnych), ale mogą zabijać owady i ryby.

Obecnie możemy skorzystać z:

1) kropelek- preparatów nakrapianych na skórę, tzw. spot-on. Na rynku jest ich ogromny wybór, ale większość zawiera jeden lub kilka leków: fipronil, imidakloprid, permetryna (UWAGA!!! permetryna jest trująca dla kotów!!!), S-metopren i amitraza (przykłady preparatów dostępnych u lekarza weterynarii to: Fiprex, Fypryst, Advantix, Ektopar, Frontline, Frontline Combo, Certifect i wiele innych). Środki te są wchłaniane przez skórę i zatrzymywane w gruczołach łojowych, skąd następnie są wydzielane na sierść. Mają działanie bójcze na kleszcze, przy czym nie zawsze jest to działanie natychmiastowe (czyli odpadnięcie kleszcze jeszcze przed wbiciem się w psa)- stąd przy prawidłowym działaniu tych preparatów można znaleźć na psie wbite, ale martwe i małe (nienajedzone) kleszcze. Jest to bardzo istotne, bo często właściciele skarżą się na nieskuteczność preparatu (skoro znaleźli wbitego kleszcza), podczas gdy on działa, tylko „z opóźnieniem”. Długość działanie podawana przez producentów to około 4 tygodnie, ale z mojego własnego doświadczenia wynika, że po 3 tygodniach trzeba zastosować kolejny preparat.

fypryst  firpex

2) sprayów- zawierają to samo, co kropelki, tylko dawkuje się je poprzez spryskanie sierści spreyem. Moim osobistym zdaniem sens ich stosowania jest tylko w przypadku maluchów (szczeniaków czy kociaków poniżej 1 kg), dla których nie ma kropelek.

FRONTLINE SPRAY

3) obroży- obecnie na rynku dostępne są dwie, które wykazują skuteczne działanie wobec kleszczy: Kiltix i Foresto. Obie zawierają jako środek główny flumetrynę plus propoksur (Kiltix) lub imidaklopryd (Foresto). Środki te zostają w ciągu 24-48 godzin po założeniu rozprowadzone po sierści i mają działanie bójcze. Podobnie jak w przypadku kropelek istnieje możliwość wczepienia się kleszcza, ale powinna to być ostatnia czynność w jego życiu. Obroże powinny działać około 7 miesięcy. Obie obroże mają swoje indywidualne wady (np. Kiltix śmierdzi, za to Foresto jest dużo droższy) i zalety.

kiltix foresto

4) tabletek- nowością na rynku (od lutego 2014 roku w Europie i od maja 2014 w USA) są tabletki Bravecto, które podaje się psu dopaszczowo. Póki co preparat jest zachwalany jako wyjątkowo skuteczny, działa około 3 miesięcy, nie ma doniesień o skutkach ubocznych, a jedyną jego wadą jest cena- w granicach 100 zł za dawkę na średniej wielkości psa. No ale dzieląc 100 zł na 3 (miesiące) już nie jest tak „przerażająco” 😉

bravecto

5) szczepionek- bardzo kontrowersyjnych. Nie zapobiegają chorobie, jedynie łagodzą objawy- prawdopodobnie dlatego, że zawierają tylko antygen Babesii canis i Babesii rossi, a to przecież nie jedyne Babesie wywołujące babeszjozę (poza tym skoro naturalne przechorowanie babeszjozy nie powoduje powstania odporności, to czy na pewno szczepionka spowoduje?). Muszą być często podawane (co pół roku), wcale nie są tanie, mają całkiem sporo skutków ubocznych i zasadniczo lekarze weterynarii mają o nich bardzo złe dane. Na rynku europejskim dostępne są NobivacPiro (m.in. w Polsce) oraz Pirodog (we Francji).

nobivac-piro

6) leku- obecnie lekiem używanym do leczenia Babesii jest Imizol, zawierający imidokarb. Jest to środek skuteczny, niestety ma dość spore skutki uboczne (chociaż ocenia się go jako lek bezpieczny- zwracam tutaj uwagę na słowo „lek”)- może wywołać reakcje alergiczne, uszkadzać nerki czy wątrobę oraz powodować drgawki, arytmię, wymioty itd. Po leczeniu pies jeszcze przez 2 do 4 tygodni jest zabezpieczony przed ponowną inwazją Babesii i to jest właśnie problem- bowiem przez niektórych lekarzy weterynarii (oraz właścicieli) jest stosowany jako środek zapobiegający, a nie leczniczy. A kilkukrotne podanie imidokarbu może już bardzo poważnie pouszkadzać ważne narządy wewnętrzne i doprowadzić do śmierci psa.

Imizol_tcm81-54354

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s